piątek, 17 stycznia 2014

Kierunek: Izrael


Jutro przed poludniem wylatuje na tydzien do Izraela. Milosc wzywa, serce szaleje, glowa szaleje i wszystko inne tez. :) Stay tuned! 

BON VOYAGE!
YOUR TRAVEL ITINERARY
London Luton to Ben-Gurion International
Dep 18 Jan 2014 11:30
Arr 18 Jan 2014 18:30
Flight EZY2085
Ben-Gurion International to London Luton
Dep 24 Jan 2014 16:55
Arr 24 Jan 2014 20:30
Flight EZY2084




niedziela, 12 stycznia 2014

Za co kocham Francje (cz. 2)?


Za male miasteczka, ich urokliwe zakatki i zaulki...

A w tych miasteczkach zatrzesienie jerzykow (przynajmniej w Poitou-Charentes sporo tych ptaszkow). Zatem i za jerzyki!










Za wyblakle sklepowe szyldy jakby z innej epoki...


Za malenkie koscioly na skraju wsi....










Za nieskonczona ilosc kafejek, barow i restauracji (nawet gdy sa one zamkniete)...


Za piekarnie w najmniejszej nawet miescinie i pyszne bagietki o poranku...


Za ciekawskie i przyjazne psy sasiadow po drugiej stronie plotu...


Za upalne i zalane sloncem lato niczym z opisow Schulza:

W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszołamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.




Za puste drogi i za niespodzianki po drodze...


***

wtorek, 7 stycznia 2014

Za co kocham Francje? / La France, pourquoi je t'aime?

No wlasnie? Za co?

Za domy z jasnego kamienia i kolorowe okiennice...












Za kwiaty... Wszedzie i w ilosciach hurtowych.










Za bajecznie zielone parki i ogrody.
Stanowczo nie za trzymanie ptakow w wolierach. 









Za barwne dachowki, ktore przypominaja mi troche wezowa luske...




Za te roslinnosc, tak bujna i zywiolowa... 







Za blekit nieba tak intensywny, ze az oczy bola od patrzenia...


Za to, ze nawet chmury posylaja mi krzepiacy usmiech... ;)


Za niezapomniane zachody slonca czerwcowa pora... 










Za plaze, gdzie moglabym spedzac cale dnie na marzeniach... 


Za feerie barw... 


I za te pustki wokolo...


Za Atlantyk i wyspe Re. 











Za chrzeszczacy pod stopami cieply piasek...


Za stare zabytkowe samochody...


Za koty wszelakiej masci i plci...





Za piekne kobiety, dziewczyny i dziewczynki... Tak, tak! Francuzki sa I-DE-AL-NE! 





Ach, a przede wszystkim za Francuzow! A zwlaszcza takiego jednego, mojego osobistego Francuza. ;) 


***

A Wy, za  co lubicie Francje? 



***


P.S. Wszystkie zdjecia zrobilam w zeszlym roku na wakacjach w Poitou-Charentes.