niedziela, 28 października 2012

To juz jest koniec?

Nie ma juz nic?

Nie, to nie koniec, choc cos sie skonczylo, rozpadlo i odeszlo w niebyt.

Nie ma juz nas, czyli mnie i Pana Obrazalskiego. Nie ma Pana Psa i Panny Kotki.

Nie mas nas, bo wlasnie sie rozstalismy.

***

Wciaz jednak studiuje pielegniarstwo w Anglii. Niedawno przeprowadzilam sie do innego miasta (a raczej miasteczka), a za trzy tygodnie zaczynam kolejny, czwarty juz staz. 

Mam nadzieje, ze bede mogla czesciej pisywac, zwlaszcza ze - jak mniemam - weny i tematow  mi obecnie nie brakuje.