poniedziałek, 31 października 2011

Czy pani dzisiaj straszy?

Nie, dziekuje, moze innym razem. 
A Wy?




To znowu ja!

To byly dwa dlugie miesiace.
Wrocilam.
We wrzesniu zaczelam nowa prace (w ksiegowosci), ale coraz czesciej myslami jestem na uczelni. W lutym rozpoczynam studia pielegniarskie, o czym zapewne nie wszyscy jeszcze wiedza. Przyznam szczerze, ze choc jestem z tego powodu niezmiernie szczesliwa, to jednoczesnie powoli zzera mnie stres przed nieznanym. 
Spokoj odzyskuje, wylegujac sie na kanapie z moja cieplutka futrzana przyjaciolka.

Sjesta w ogrodku ze szklanka wody.


Srebrna nozka. Zielone oczeta.



W paski. Kot i podloga (w trakcie wymiany tej ostatniej na nowa).


Ciastka, komputer i miekkie lozko. Odpoczynek po ciezkiej pracy.