środa, 17 sierpnia 2011

Okna, bramy, drzwi - urok prowansalskich miasteczek

Bardzo lubię spacerować po brukowanych uliczkach starych prowansalskich miasteczek. Ulice są tak wąskie, że domy zerkają sobie nawzajem przez okna i rzadko kiedy zagląda tam ostre południowe słońce. Panuje tam leniwy spokój, jakby dzień składał się z kawałeczków 24-godzinnej sjesty przerywanej krótkimi okresami wzmożonej aktywności mieszkańców: tu trzeba wyskoczyć do pobliskiej boulangerie po chrupiące rogaliki na śniadanie, tam znowu zatrzymać się na chwilę pogawędki z sąsiadką, wywiesić pranie za okno lub podreptać powolutku do pobliskiego, starego jak świat kościoła na wieczorne nabożeństwo. 





Je ne suis pas provençal. Je suis né en Provence. Je suis né en Provence par hasard, parce que mon père et ma mère s'y sont rencontrés et s'y sont mariés (...) Mais j'aime ce pays... Je l'aime comme Swann aimait Odette, en se rendant finalement compte que c'était la femme qui ne lui convenait pas, que ce n'était pas son type. Eh bien la Provence ce n'est pas mon "type" de pays. Si j'habitais un pays que j'aime, j'habiterais un pays où il pleut (...) C'est donc un pays que j'aime, j'aime ses odeurs, j'aime sa façon d'être, mais je l'aime mieux que ce que l'aiment les félibres, je l'aime trop, je l'aime plus qu'eux. Parce que je n'aime pas qu'on en fasse un portrait ridicule. Or, le personnage du provençal hâbleur, joueur de boules, buveur de pastis, il existe, mais il existe en minorité, et ce n'est pas sur celui-là qu'il faut porter l'accent. C'est sur un autre, sur un provençal beaucoup plus latin, beaucoup plus humain, beaucoup plus secret. (...) Un personnage que je déteste et qui n'existe pas, c'est Tartarin de Tarascon; ça n'existe pas Tartarin de Tarascon ! Tartarin de Tarascon, c'est un livre sur la Provence écrit par un parisien.
Jean Carrière. Jean Giono.
Besançon: La Manufacture, 1991, p.74-75.





La Provence que je décris est une Provence inventée et c'est mon droit. C'est une Provence inventée, c'est un Sud inventé comme a été inventé le Sud de Faulkner. J'ai inventé un pays, je l'ai peuplé de personnages inventés, et j'ai donné à ces personnages inventés des drames inventés, et le pays lui-même est inventé. Tout est inventé. Rien n'est fonction du pays qui est sous mes yeux, et il participe du pays qui est sous mes yeux mais en passant à travers moi.
Jean Carrière. Jean Giono.
Besançon: La Manufacture, 1991, p.77.












A na koniec zagadka: jakie to miasteczko w Prowansji?
I drugie pytanie: jedno ze zdjęć zostało zrobione w innym miejscu: jakim (mam na myśli nazwę miejscowości)?

10 komentarzy :

  1. Okna, bramy, drzwi to jedne z moich ulubionych motywów fotograficznych. To prawda, że francuskie miasta i miasteczka dostarczają fotografowi podniet pod tym względem. Niektóre z tych, które pokazałaś, wydają mi się nawet znajome :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również bardzo lubię ten motyw, choć oczywiście moje zdjęcia dalekie są od ideału. Myślę, że i w Anglii znalazłoby się mnóstwo takich ciekawych "okno-drzwiowych" miejsc. Idzie jesień, więc może spróbuję. :)
    O prowansalskim miasteczku ze zdjęć będę miała jeszcze okazję opowiedzieć. Może komuś uda się odgadnąć zagadkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Or, le personnage du provençal hâbleur, joueur de boules, buveur de pastis, il existe, mais il existe en minorité, et ce n'est pas sur celui-là qu'il faut porter l'accent.

    W zupelnosci zgadzam sie z tym panem!

    Jesli chodzi o miasteczko - hmm, niby wiem, ze bylas w okolicach Awinionu, ale nic nie przychodzi mi do glowy. St Rémy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, nie byłam w St-Remy, czego bardzo żałuję. Chociaż spędziłam miesiąc w Awinionie, nie miałam czasu, żeby pojeździć po okolicy. Z małym wyjątkiem. Tak więc Arles, Orange, Nimes, St-Remy i inne ciekawe miejsca muszą poczekać na inną okazję. :(
    A co się tyczy "mojego" miasteczka: jest ono na liście najpiękniejszych miejscowości Francji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej! Fantastycznie jest tu u Ciebie.
    Wpadłam. Zostaję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam Rybę! A czy Ryba też ma swój blog? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, Katasiu, niech będzie. Oto odpowiedź: Venasque. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ryba jest tu: www.jamama.blox.pl
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mialam taka cicha nadzieje, ze to Ty, Rybo. Jestem mile zaszczycona. :) Twoj blog czytuje juz od dawien dawna. Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń