poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Kot, kota, kotu, o kocie

Gwoli jasności.
Skąd tytuł bloga "Dama z knociątkiem"?

Pomijając już oczywiste odwołanie (wyłącznie z nazwy) do słynnego obrazu da Vinci "Dama z łasiczką", pragnę tylko wyjaśnić, o co chodzi z tytułowym knociątkiem.

* Nowa wersja "Damy z łasiczką" znaleziona gdzieś w internecie. ;)

Oddaję więc głos słynnemu pisarzowi:

"To głos mego dziecka! - krzyknęła Biała Królowa i puściła się biegiem, tak gwałtownie potrąciwszy Króla, że aż przewróciła go w popiół. - Ma najdroższa Lili! Moje cesarskie kociątko!" i zaczęła jak szalona wspinać się po kracie kominka.
"Cesarskie knociątko!" burknął Król, rozcierając sobie stłuczony w upadku nos. Miał prawo być trochę zły na Królową, wytarzany w popiele od stóp do głów.

Cytat pochodzi z mojego ulubionego wydania "Alicji w Krainie Czarów" i "Po drugiej stronie Lustra", w tłumaczeniu Roberta Stillera (opublikowanego przez Wydawnictwo Alfa w 1986 roku). 

Z niezrównanymi ilustracjami Dusana Kallaya:


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz